Gęsianka’44
5 sierpnia 1944 roku wycofujące się oddziały niemieckie w odwecie za wcześniejszy incydent na moście przez rzekę Rządzę, wysadziły piwnicę, w której znajdowała się ludność cywilna. Wśród ofiar byli m.in. mieszkańcy Gęsianki Borowej i okolicznych miejscowości.
Różne źródła podają inną liczbę ofiar, raport IPN wskazuje na około 38. zamordowanych osób, jednak starsze opracowania historyczne podają nawet 70. Wszystkie są jednak zgodne i wskazują, że była to jedna z najtragiczniejszych zbrodni dokonanych na ludności cywilnej na terenie naszej gminy.
Dziś, po 82 latach, wracamy do jednej z najtragiczniejszych kart historii naszej gminy. Pamięć o tych wydarzeniach jest ważna nie tylko ze względu na historię, ale przede wszystkim ze względu na ludzi – naszych przodków, mieszkańców tych ziem, ich życie, cierpienie i losy. Nasza lokalna tożsamość wyrasta również z ich historii – z pamięci przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Dlatego warto przypominać wydarzenia, które na zawsze zapisały się w historii Gęsianki i okolic. Nie po to, by rozdrapywać rany przeszłości, lecz by zachować pamięć o tych, którzy nie mogli już opowiedzieć własnej historii.
W związku z rocznicą dzielimy się materiałami archiwalnymi pochodzącymi z różnych źródeł, opracowań i publikacji historycznych, które trafiły do Muzeum Konstantego Laszczki w Dobrem. Są one świadectwem wydarzeń, które miały miejsce na naszej ziemi, i stanowią ważną część lokalnego dziedzictwa.
Pamięć jest naszym obowiązkiem. Historia – naszą wspólną odpowiedzialnością!


okolicznych miejscowości. Każdego roku odbywają się uroczystości rocznicowe, w
których biorą udział władze samorządowe, przedstawiciele instytucji państwowych,
poczty sztandarowe, duchowieństwo, strażacy OSP z terenu gminy Dobre oraz
sąsiadujących gmin, uczniowie ze szkoły w Mlecinie i mieszkańcy. Podczas obchodów
odmawiana jest modlitwa, składane są kwiaty i wieńce oraz wygłaszane są
okolicznościowe przemówienia.
ofiarach pozostaje ważnym elementem tożsamości nie tylko gminy Dobre, ale również
okolicznych miejscowości.







Gdy armia hitlerowska cofała się z frontu wschodniego, wówczas nasza partyzantka
Batalionów Chłopskich przystąpiła do akcji bojowej, a było to jak następuje:
Gdy esesmani hitlerowscy zaczęli strzelać do żołnierzy radzieckich, my jako bechowcy
pomagaliśmy Armii Czerwonej. Tropiono hitlerowców na każdym kroku, robiąc
dokładnie wywiady stanowisk wojsk hitlerowskich, informując o takowych Armii
Czerwonej. Mieliśmy za zadanie w jak najszybszym czasie oswobodzić naszą wioskę
Gęsianka–Borowa oraz sąsiednią wioskę Ludwinów powiat Miński Mazowiecki.
Pamiętamy dzień 5 sierpnia 1944 r. (sobota) przed wieczorem zostały rozwieszone flagi
biało czerwone na znak zwycięstwa, na czele z godłem Polski. Niemcy widząc
współdziałanie ludności cywilnej z Armią Radziecką– domyślili się, że muszą to być
partyzanci danej okolicy.
We wsi Gęsianka była piwnica betonowa w zagrodzie obywatela Ratuskiego
Aleksandra, wówczas esesmani hitlerowcy zapędzili tutejszą ludność, w tym dużo z
Borowa, z rodziny Zielińskich i Szamkowskich mieszkańców wsi Ludwinów 2 osoby. Z
rodziny Bajarów 5 osób. Z rodziny Ratuskiego Józefa mieszkańca wsi Olechów
Ludwinów 5 osób. Z rodziny Zarzyckich 3 osoby mieszkańców wsi Gęsianka Borowa. Z
rodziny Kornatków 2 osoby. Z rodziny Suchockich 3 osoby, w tym z Mińska
Mazowieckiego z rodziny Kaczmarków 3 osoby i rodziny Kozakiewiczów 3 osoby.
Pozostałe osoby o nieznanym pochodzeniu rodziny z Mińska Mazowieckiego.
O miejscu piwnicy i spędzonej do niej ludności my Bechowscy dokładnie
poinformowaliśmy bojowe jednostki wojsk radzieckich, opracowując wspólnie plan
uwolnienia tych ludzi. Dnia 5 sierpnia 1944 r. w sobotę przed wieczorem patrol
radziecki dotarł do piwnicy, gdzie była zgromadzona ludność i padają słowa: ,,Tawariszy
broni– wsie swaboda’’ i odeszli.
Natomiast w pół godziny po tym Niemcy przystąpili do palenia i burzenia wsi. W czasie
akcji tego pożaru nasi Bechowscy zauważyli czołgających się przy płocie tej piwnicy 7
esesmanów, do których otwarto ogień. Ogień był celny, 5 esesmanów zabito, dwóch
zaś postrzelono. Ci dwaj pozostali Niemcy o zajściu musieli zawiadomić dowództwo
swojej jednostki. Wieczorem z soboty na niedzielę, Niemcy minują piwnice i wysadzają
w powietrze wraz z zapędzoną do niej ludnością. Detonacja była ogromna.
Podając jak wyżej niniejszy opis, my byli członkowie Batalionów Chłopskich.
Prosilibyśmy Powiatowy Zarząd byłych uczestników walk hitleryzmem w Mińsku
Mazowieckim o poczynienie kroków w celu upamiętnienia miejsca poległych, na co
jako wiarygodność podanych przez nas faktów składamy własnoręczne podpisy.
Dnia 25.VI.1963 r.
Cichocki Stanisław– dowódca plut. B. CH. Ps. ,,Nerwus’’. Zamieszkały Ludwinów Poczta Jakubów
Kruszewski Czesław– dowódca 1–szej Sekcji Plut. B. CH. Ps. ,,Lotnik’’ Zamieszkały Gęsianka Borowa,
poczta Dobre
Domański Wacław– dowówdca III sek. Plut. B. CH. Ps. ,,Zaręba’’ Zam. Ludwinów, poczta Jakubów
Kostka Bronisław– trójkarz, plut. B. CH. Ps. ,,Wicher’’ Zam. Olechów– Ludwinów